Coimbra - Oliveira de Azeméis: dystans
88,30 km
Poranek był....
przytulny. Msza św. była tym razem w bardzo ciepłym jeśli chodzi
o wystrój pomieszczeniu, które normalnie jest częścią
kawiarniano-telewizyjno-rekreacyjną.
Kiedy wyjeżdżaliśmy
rano pogoda nie zapowiadała ładnego dnia, ale później wyszło
słońce i mimo przelotnego pokropienia deszczem było całkiem
przyjemnie. Na pewno lepiej niż w upały. Większość trasy
przejechaliśmy szosą, kilka odcinków było w terenie -
zaliczyliśmy piaski i przeprawę przez niesamowicie cierniste krzaki
(co zaowocowało złapaniem gumy).
Był odpoczynek w Jardimdoais da Laranjeiras (to taki jakby miejski ogródek, skwer... w Agueda) i czas na posilenie się czym kto miał, później eleganckie kółeczko na rondzie (Kuba wszystko filmował, ciekawe co z tego wyszło) no i do Oliveira de Azeméis, do Bomberiosów (strażaków) na nocleg.
Fajnie było, opanowaliśmy nieco budynek (nawet bardziej niż nieco....) czego dowodem są zdjęcia - zarówno te z dachu budynku jak i z ... pewnego ciekawego miejsca "za zamkniętymi drzwiami", które z Mają, Darkiem M i Krzyśkiem wyniuchaliśmy na świetną rozrywkę (zdjęcia mówią same za siebie haha) Naprawdę DOBRZE się bawiliśmy :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz